Moje 10 km, czyli Bieg Powstania Warszawskiego

Na około mnie morze zielonych koszulek. Cicho obserwuję emocje, uśmiechy, złączone dłonie. Moje nogi czasami podskakują pełne adrenaliny. Piętnaście razy sprawdzam, czy sznurówki dobrze zawiązane, czy numer nie odpada, czy muzyka przygotowana.

Czytaj dalej

Reklamy