Bajka o remoncie

Dzień 0 „Plusy i razy władczyni budżetu”

Po bezsennych nocach i długich poszukiwaniach, mamy majstra! Znamy jedno jego wykonanie i postanawiamy powierzyć mu nasz pokój i tydzień wspólnego życia.
Majster w mig zjawia się na wycenę. My się nie znamy zupełnie, więc on wymyśla co zaradzić i co trzeba będzie kupić. Ja jako władczyni budżetu i sprawczyni tego całego zamieszania, skrzętnie notuję i drżącą reką wciskam kolejne plusy i razy na kalkulatorze. W kwadrans znika połowa moich przez pół roku zbieranych oszczędności. Na wisienkę na torcie, wycenę robocizny, trzeba będzie poczekać.

IMG_7093'

Dzień -1 „Remontowe śluby”

– Gdzie ta wycena? – Pieniężna monarcha nie daje spokoju swojej poddanej skrzynce mailowej.
Nieśmiało dzwoni telefon. Majster miał wypadek samochodowy, przywalił w słup, pozbawił elektryczności pół dzielnicy. Na szczęście nic mu się nie stało, o samochodzie nie można tego powiedzieć. Zła królowa bije się w pierś, trzeba ludziom współczuć, empatycznym być. Nie gniewa się, lecz martwi o majstra, on jednak niczym honorowy i waleczny rycerz powiela swoje remontowe śluby. Wycena musi poczekać kolejny dzień.

Dzień -2 „Cena oczekiwan(i)a”

Współczucie koi nerwy władczyni. Spokojnie sprawdza skrzynkę zaledwie raz na kwadrans. W miarę podróży słońca po nieboskłonie, jej myśli coraz bardziej zmierzają ku irytacji i obawie.
Dzieje remontu i dziś pozostają niewyjaśnione.

Dzień -3 „Prawie koniec”

Można ten dzień nazwać sądnym. Królowa otwiera skrzynkę i jej oczom ukazuje się TEN mail! Omdlała spada z krzesła.

KONIEC
… prawie, bo przeżyła, twarda z niej babka.

Dzień 1 „Dzień święty święcić”

IMG_7102'

Rewolucja pokojowa znacznie się przesuwa, bo królowa duma nad skarbcem. Nakłada kolejne podatki na swoich poddanych. Wysupłała! Wszyscy będą żarli gruz, za to w nowych salonach.
Niedziela zostaje uświęcona mszą w sklepie budowlanym, sprawa zostaje przypieczętowana sakramentalnym paypassem.

Dzień 2 „Ups, hydraulika”

Majster punktualnie o siódmej rano dobija się do bram. Cały dwór ziewa, nieprzytomnie zaspany po nocnym wystawianiu mebli. Po dolinie roznosi się podniosłe rąbanie tynku, zaczynamy. Trzy dni i będzie po robocie. Królowa może ze spokojną głową udać się do pracy. Wieczorem zajeżdża jeszcze karocą do sklepu budowlanego wybrać lampę i niczego nieświadoma wraca do swoich pałaców, by dowiedzieć się, że… remontu to dziś za bardzo nie było. Tak naprawdę rycerz, człek niezwykle pomocny, musiał lecieć na awarię hydrauliki do innego królestwa.

Dzień 3 „Suprema”

Tego dnia Jaśnie Wielmożna uświadomiła sobie, jak małe było jej pojęcie w kwestii kucia ścian. Jako, że jej pałac jest dość zabytkowy, to poznała nowe słówko “suprema”, upraszczając trzcina w ścianie. Jej piękne przybytki właśnie na tym stały. Rycerz majster tak się załamał, że przez cały dzień rozrąbał tylko dwie dziury w ścianach. Beznadziejność sytuacji doprowadziła do zmiany planów i wzrostu kosztów. Trzeba było zaprzęgnąć samego Króla do załatwienia dostawczego auta i szybkich zakupów budowlanych, żeby na jutro były potrzebne materiały i robota szła dalej.

Dzień 4 „Błędny rycerz”

IMG_7103'

Poświęcenie i pośpiech dnia poprzedniego na nic się zdały, rycerz nie daje znaku życia. Z końcem dnia okazuje się, że straż zgarnęła go na dołek za ten pierwszego dnia rozwalony słup. Królowa nadaje bohaterowi przydomek Sir Majster Błędny Rycerz.

Dzień 5, 6, 7, 8…

Wielka radość w królestwie, bo są postępy! Błędny rycerz tak bardzo starał się poprawić swoją reputacje, że remontował jak szalony. Królowa z zachwytu, aż zakrztusiła się pyłem, który był wszędzie, nawet w nie ruszanych częściach pałacu, butach, sukniach i nosie. Kolejne dni nie było uczt, nie było audiencji, bo remont w toku. Tak minął jeszcze weekend. Kolejne dwa dni schły ściany, by całe zamieszanie mogło się skończyć dopiero w połowie tygodnia.

 

Miło byłoby napisać happy end, lecz nie tak prędko. Teraz czas, by władcy sami zakasali rękawy do sprzątania i wykończenia, bo nie starczyło im złotych monet na tę część roboty. Korona im z głowy nie spadnie, niestety na zakończenie będzie trzeba jeszcze poczekać, a wtedy już na serio podzielę się z Wami remontowymi radami 🙂 

Zdjęcia we wpisie są mojego autorstwa.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Bajka o remoncie

  1. Eh, znam to z autopsji, Tylko u mnie to nie był remont a cała budowa. Wycena miała się nijak do kwoty na końcu, bo zawsze coś trzeba było poprawić, dokupić i dopłacić. Trzymam kciuki za szybki finał!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s