Mój przejaw masochizmu

Budzę się i na wpół świadomie sięgam po okulary. Ramie protestuje. Czuję każdy ruch. Nogi, plecy, ręcę, wszystko mnie boli. Coś ty wczoraj robiła? zastanawiam się. Nadgarstki mam zdarte, na stopach i piszczelach pełno siniaków, skóra na brzuchu piecze. Wstaję i przeciągam się, a moje ciało daje o sobie znać. Dziwnie mieć świadomość, że je masz, dziwnie jest je tak dobitnie czuć.

Jednak dla mnie to przyjemne.

Rany po wygranej bitwie

To nie koszmar, nie przemoc domowa, ani zapomniana noc. To sport, a dokładnie poledance, mój przejaw masochizmu. Aktywność, która już od dłuższego czasu sprawia mi największą przyjemność. Mojego poranka nie zmyśliłam, bez skrupułów można go opisać od takiej właśnie strony. Horror, prawda? Nie dla mnie. Wszystkie siniaki, obtarcia i naciągnięcia, traktuję jak rany po wygranej bitwie, a odczuwanie każdego mięśnia w ramionach sprawia, że się uśmiecham.

Rura nie nudzi

Z rurą jest tak, że albo będzie bez zachwytów, albo z bezgraniczną miłością. To sport, który wymaga pasji, poświęcenienia i wytrzymywania bólu. U mnie zaczęło się dwa lata temu, koleżanka pokazała mi parę figur. Gdy następnego dnia wstałam i poczułam mięśnie, o których do tej pory nie miałam pojęcia, wiedziałam że będę to kontynuować. Robiłam już milion rzeczy, tańczyłam latino, dancehall, zumbe, chodziłam na różne zajęcia fitness, na siłownie. Wszystko mnie prędzej, czy później nudziło. Rura nie nudzi, rura wciąga.

12003157_10203991447581461_5951588215683519098_n

„Głupie machanie tyłkiem”

Nie jestem jakimś mistrzem, nie ciśnę trzy razy w tygodniu. Chodzę na zajęcia dla przyjemności i dla satysfakcji. Wbrew pozorom to sport dla każdego. Poprawia kondycję, siłę i rozciągnięcie. Denerwują mnie ludzie, którzy wygadują, że to „głupie machanie tyłkiem” przy rurce, widać jak nikłe mają pojęcie, zapraszam Was szydercy na zajęcia. Przekonacie się, że nie macie siły, że po to zakłada się tylko majtki i top, żeby mieć dobrą przyczepność, a nie dla pokazywania walorów, że rzadko zmaganie się z własnymi mięśniami i ścięgnami wygląda seksownie. Smutne, jeżeli ktoś przez takie głupie stereotypy miałby zrezygnować, nie spróbować, nie doświadczyć tego co ja na każdych zajęciach.

Oglądam swoje siniaki i się uśmiecham

Chwytam gorący metal, nagrzał się od wielu prób. Muszę ciągle wycierać ręce, jestem już zmęczona. Zajęcia zaraz się skończą, a ja tak bardzo chciałabym zrobić dzisiaj coś nowego. Figura, którą zaproponowała trenerka, nie jest łatwa, ale tutaj nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko własne ograniczenia, blokada w głowie, siła w mięśniach. Napinam ramiona, wzmacniam uścisk dłoni. Kolejny raz przeczę grawitacji i próbuję zaufać swojej skórze, za każdym razem boję się, że nie wytrzymam, że chwyt będzie za słaby, że niefortunnie spadnę i zrobię sobie krzywdę. Strasznie mnie ten strach ogranicza, jednak to też jest urok tego sportu, za każdym razem przełamuje tu swoje bariery, a wykonana figura przynosi wtedy tym większą satysfakcję. Takie moje małe źródło adrenaliny i endorfin w tym zwykłym życiu.

Tego dnia nie wychodzi, trudno, nic się nie stało. Często jest tak, że przychodzę na kolejne zajęcia i od tak robię figurę, z którą poprzednio się zmagałam, albo nie wychodzi nigdy, bo jakoś tego nie czuję. Oglądam swoje nowe siniaki i się uśmiecham. To były dobre zajęcia.

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Mój przejaw masochizmu

  1. Super! Kurcze, zastanawiam się gdzie poprawić figurę po dwóch ciążach i ta rurka opisana przez Ciebie bardzo do mnie przemawia. Tym bardziej, ze szykowałam się na nią juz dłuższy czas 🙂

    Tylko ten sam top…jak ja ten brzuch pokażę:-(

    • Marta, każdy ma swoje niedoskonałości i kompleksy, ale na sali się o nich zapomina 🙂 Na zajęcia chodzą niskie i wysokie, chude i te mniej, nikt się nie gapi, nie osądza. Jesteśmy tam po prostu, żeby ćwiczyć i jak pisałam, pokonywać swoje różne blokady.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s