Dlaczego powinieneś mieć psa?

Powód pierwszy- nigdy nie ma tego właściwego momentu na zmianę.

Przybłęda

Cztery lata temu rodzina mojego P, jak co roku na Wszystkich Świętych, pojechała na wieś. Wszystko było by jak zwykle, gdyby tego dnia pod dom nie przypałętała się mała, czarna Kulka.

Wtoczyła się na schody i została zauważona przez domowników. Piesek słodki, bidulka, został szybko nakarmiony trzema kaszankami i usadzony na kolanach wója. Już nie było mowy o tym, żeby zwierzaka wysadzić za bramę. Święto się skończyło i pomimo szczerych chęci i radości ze szczeniaka, nikt pieska ze sobą nie zabrał. Został na wsi.

P. jednak, po powrocie do domu, chodził i dumał, zdjęcia pokazywał i jęczał, że szkoda na wieś tej czarnej Kulki. Kulka taka mała, maluśka będzie, słodka, przyjazna i grzeczna. Uszka miała oklapnięte, oczkami tak smutnie patrzyła i piskała do ludzi. Stwierdziliśmy, że spróbujemy znajdę ulokować u mojej babci, która kiedyś chciała małego psa, towarzysza do mieszkania i na spacery po osiedlu. Pojechaliśmy po Kulkę.

Leży na ścierkach w ziemiance Kula, czarna taka, że prawie nie zauważyłam. Już nie Kulka, a Kula, bo brzuszek ma taki pękaty po wczorajszym święcie, że ciężko jej wstać. Patrzy na mnie ślipkami czarnymi, uśmiecha pyszczka i merda krótkim ogonkiem. No jak babcia mogłaby się temu oprzeć? Biorę toto na ręce, a tu łapa taka, że prawie jak moja dłoń. Ups, to nie będzie taki mały piesek.

szczeniak na spacerze

Co zrobić z bezpańskim psem?

Babcia psa nie chce, bo za duży będzie do mieszkania, spacery po osiedlu mu nie starczą, bo dziadek się nie zgodzi. Racjonalnie, po prostu nie. Całkowicie rozumiem i wzdycham, bo co ja teraz zrobię. Ciężko mi z myślą, że trzeba będzie Kulkę oddać. Psina ufnie na mnie patrzy, bierze kocyk w zęby i zawija go pod siebie. Od słowa do słowa Kulka z obcej robi się nasza, a za chwilę jesteśmy w zoologicznym, żeby kupić karmę, psi szampon i pierwszą zabawkę.

Jesteśmy w domu i choć Kulka jak do swoich, ciągle na kolanka, to targają nami wątpliwości. Nie planowaliśmy mieć teraz psa. Choć mamy domek z ogródkiem, to nie mamy czasu, który należałoby zwierzęciu poświęcić. Tym bardziej nie mamy pieniędzy na dodatkowy pyszczek do wykarmienia. Wykąpaliśmy bide, pchły ją gryzą, szczepienia trzeba zrobić, zabezpieczyć przed kleszczami, doliczamy do szacunków koszty weterynarzy. Ni jak to nie jest dobry moment, siedzimy i obydwoje płaczemy. Nie jesteśmy w stanie jeszcze nic postanowić, ale sprawdzamy numery schronisk. Poszliśmy spać we dwoje i pół, oddaliliśmy tę trudną decyzję o noc, wstaliśmy we dwoje i pół i tak już zostało.

wesoły pies na spacerze

Zmiany nie są takie złe

Z perspektywy czasu mogę wam powiedzieć, że bardzo się cieszę, że Kulka niespodziewanie i bez wyjścia pojawiła się wtedy w naszym życiu. Gdybym miała “decydować” się na psa, pewnie by to trwało bez końca, a tak zostaliśmy postawieni przed faktem i podołaliśmy tej zmianie. Okazało się, że mamy dobre warunki dla psa, że dało się wygospodarować na niego potrzebne fundusze i że bez bólu, a wręcz z chęcią, zmieniliśmy swoje życie tak, żeby być z nim więcej.

Każda myśl o zmianach jest dla nas trudna, to naturalne, że wolimy żyć tak jak znamy i się przyzwyczailiśmy, tak jest łatwiej, bezpieczniej. Jednak warto, pomimo wyolbrzymionych trudności, dopuścić te zmiany do głosu i przekonać się, że nie są takie złe, że życie się układa, że dajemy radę, a później stają się one naszą codziennością, bez której nie wyobrażamy sobie szczęścia. Jeżeli rozważasz, tli Ci się gdzieś ta myśl o psim przyjacielu, albo właśnie zobaczyłeś jakiś najwspanialszy psi uśmiech, nie wachaj się, daj ponieść się życiu, bo nigdy nie ma właściwego momentu. I najlepiej to przygarnij psa, np. stąd:
Psygarnij.pl
Jeżeli upierasz się na rasowca, też są. 
Koniecznie szczeniaka? Proszę bardzo. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s