Czerń oczami dziecka

PRZED

29 Września 1996 roku. Dzień sądu ostatecznego dla pewnej osoby. Zwyczaj i wiara nakazują, by odprowadzić tę osobę na końcowej drodze. Nieznajomi starcy, dorośli, biegające dzieci, płaczące noworodki, w tym ona, pięcioletnia dziewczynka. Otoczona przez grono rodziny, tej bliskiej i tej, której nigdy nie widziała, zagubiona, ubrana na czarno, pytająca „gdzie mama?”. Z jednej strony słychać szepty „biedne dziecko”, z drugiej „co ta i tamta na siebie włożyła?!”, lecz nic jej to nie mówi, nadal tylko chce wiedzieć gdzie mama. Mówiono jej coś o aniołkach, o patrzących gwiazdkach, o tym, że nie wróci, ale jest przy niej, o tym, że ją kiedyś spotka, do tego wszystkiego brakowało tylko bajki o małej syrence.

Czytaj dalej

Reklamy

Analogowa dziewczyna

W torbie zawsze mam książkę, bo nigdy nie wiadomo, kiedy może mnie dopaść wolna chwila i skusić wizją odkrycia tajemnicy paru kartek. W Warszawie ciekawa historia pod ręką jest też dobrym sprzymierzeńcem w korkach. Dlaczego dźwigam papier w dobie     e-booków i audio booków? Bo uwielbiam zapach tuszu i szorstkość kartki pod palcami. Dość patrzenia w monitory. Poza tym korzystam z biblioteki i dzięki temu nie uzależniam czytania od aktualnego zasobu portfela.

Czytaj dalej

Robimy remont, co warto wiedzieć?

Jak to było z tym remontem?

Ostatnie kurze opadły. Dopiero dociera do mnie fakt, że remont się skończył. Już po drugiej takiej remontowej akcji w życiu, mogę stwierdzić, że nienawidzę tego stanu. Wywrócenie przestrzeni i życia do góry nogami skutecznie wytrąca mnie z równowagi. Dają się w tym procesie zmiany zauważyć również pewne etapy tego, co dzieje się w ludzkiej głowie.

Czytaj dalej