Jak nie rozwiązywać Świątecznych konfliktów

Standardem już jest, że mój tata wita kolędników mopem, mama z pośpiechu robi sobie oczko w rajstopach, a psy właśnie zadeptują czystą podłogę. Słowem, obraz typowej polskiej rodziny przy Wigilijnym stole. Jeden rok jednak był wyjątkowy i absolutnie nie chodzi mi o wieczór pełen spokoju, rodzinnej atmosfery i magii świąt. To był wyjątkowo katastroficzny 24 grudnia. Czytaj dalej