Jak nie rozwiązywać Świątecznych konfliktów

Standardem już jest, że mój tata wita kolędników mopem, mama z pośpiechu robi sobie oczko w rajstopach, a psy właśnie zadeptują czystą podłogę. Słowem, obraz typowej polskiej rodziny przy Wigilijnym stole. Jeden rok jednak był wyjątkowy i absolutnie nie chodzi mi o wieczór pełen spokoju, rodzinnej atmosfery i magii świąt. To był wyjątkowo katastroficzny 24 grudnia. Czytaj dalej

Czerń oczami dziecka

PRZED

29 Września 1996 roku. Dzień sądu ostatecznego dla pewnej osoby. Zwyczaj i wiara nakazują, by odprowadzić tę osobę na końcowej drodze. Nieznajomi starcy, dorośli, biegające dzieci, płaczące noworodki, w tym ona, pięcioletnia dziewczynka. Otoczona przez grono rodziny, tej bliskiej i tej, której nigdy nie widziała, zagubiona, ubrana na czarno, pytająca „gdzie mama?”. Z jednej strony słychać szepty „biedne dziecko”, z drugiej „co ta i tamta na siebie włożyła?!”, lecz nic jej to nie mówi, nadal tylko chce wiedzieć gdzie mama. Mówiono jej coś o aniołkach, o patrzących gwiazdkach, o tym, że nie wróci, ale jest przy niej, o tym, że ją kiedyś spotka, do tego wszystkiego brakowało tylko bajki o małej syrence.

Czytaj dalej

Analogowa dziewczyna

W torbie zawsze mam książkę, bo nigdy nie wiadomo, kiedy może mnie dopaść wolna chwila i skusić wizją odkrycia tajemnicy paru kartek. W Warszawie ciekawa historia pod ręką jest też dobrym sprzymierzeńcem w korkach. Dlaczego dźwigam papier w dobie     e-booków i audio booków? Bo uwielbiam zapach tuszu i szorstkość kartki pod palcami. Dość patrzenia w monitory. Poza tym korzystam z biblioteki i dzięki temu nie uzależniam czytania od aktualnego zasobu portfela.

Czytaj dalej

Robimy remont, co warto wiedzieć?

Jak to było z tym remontem?

Ostatnie kurze opadły. Dopiero dociera do mnie fakt, że remont się skończył. Już po drugiej takiej remontowej akcji w życiu, mogę stwierdzić, że nienawidzę tego stanu. Wywrócenie przestrzeni i życia do góry nogami skutecznie wytrąca mnie z równowagi. Dają się w tym procesie zmiany zauważyć również pewne etapy tego, co dzieje się w ludzkiej głowie.

Czytaj dalej

Mój przejaw masochizmu

Budzę się i na wpół świadomie sięgam po okulary. Ramie protestuje. Czuję każdy ruch. Nogi, plecy, ręcę, wszystko mnie boli. Coś ty wczoraj robiła? zastanawiam się. Nadgarstki mam zdarte, na stopach i piszczelach pełno siniaków, skóra na brzuchu piecze. Wstaję i przeciągam się, a moje ciało daje o sobie znać. Dziwnie mieć świadomość, że je masz, dziwnie jest je tak dobitnie czuć.

Czytaj dalej

#myfirst7jobs

W pracy spędzam 8,5 h (tak, tak, korpo przerwa lunchowa). W podróży do niej kolejne 2. To 10,5 godziny mojego dnia, 43% doby, prawie połowa życia. Dopiero teraz wiem, jak ważne jest to, czym się zajmujesz, a to czym się zajmujesz zależy też od Twoich początków. Jakie były moje? W ramach akcji #myfirst7jobs, opowiem Wam dzisiaj trochę o moich przygodach “zawodowych”.

Czytaj dalej

Bajka o remoncie

Dzień 0 „Plusy i razy władczyni budżetu”

Po bezsennych nocach i długich poszukiwaniach, mamy majstra! Znamy jedno jego wykonanie i postanawiamy powierzyć mu nasz pokój i tydzień wspólnego życia.
Majster w mig zjawia się na wycenę. My się nie znamy zupełnie, więc on wymyśla co zaradzić i co trzeba będzie kupić. Ja jako władczyni budżetu i sprawczyni tego całego zamieszania, skrzętnie notuję i drżącą reką wciskam kolejne plusy i razy na kalkulatorze. W kwadrans znika połowa moich przez pół roku zbieranych oszczędności. Na wisienkę na torcie, wycenę robocizny, trzeba będzie poczekać.

Czytaj dalej